"Egzorcysta: Wyznawca" reżyserii Davida Gordona Greena, to nowa odsłona kultowego klasyka grozy, która zebrała mieszane recenzje i średnią ocenę 4,5. Film opowiada historię dwóch nastolatek, które po tajemniczym zniknięciu w lesie, zostają odnalezione po trzech dniach. Jednak ich zachowanie zaczyna być coraz bardziej niepokojące i nieobliczalne. Mimo obietnic zapowiadających powrót do korzeni gatunku, film nie spełnia oczekiwań. Recenzje wskazują na niespójność i brak innowacji w narracji, zarzucając reżyserowi Davidowi Gordonowi Greenowi, że nie dorównuje poziomem oryginalnemu "Egzorcyście" z 1973 roku. Krytycy zwracają uwagę na niewykorzystany potencjał aktorski Ellen Burstyn oraz brak głębi i charakteru w pozostałych postaciach. Film jest postrzegany jako sekwencja kiepsko zrealizowanych scen posiadania oraz egzorcyzmów, które nie budzą strachu, a raczej są przewidywalne i pełne horrorowych cliché. Scenariusz Petera Sattlera jest krytykowany za brak oryginalności i koherencji, a próba wprowadzenia nowych elementów, takich jak motyw religii i wspólnego dobra, nie przynosi oczekiwanej świeżości. Sama realizacja techniczna, w tym efekty specjalne i muzyka, również nie ratują filmu przed oskarżeniami o bycie mdłym i nieudanym. Podsumowując, "Egzorcysta: Wyznawca" nie spełnia wysokich oczekiwań fanów oryginału. Zamiast odświeżyć serię, film zostaje okrzyknięty nieudanym i zapomnianym sequelem, który pomimo obiecującego początku, szybko zamienia się w generyczny i mało przekonujący horror.